Prezydent wyruszył na polowanie – procenty uciekają w popłochu

Im więcej ciebie tym mniej” śpiewała kilkanaście lat temu Natalia Kukulska. Taki sam tytuł można by nadać kampanii prezydenckiej Bronisława Komorowskiego. Im go więcej w mediach i w terenie, tym mniej – procentów w sondażach.

W styczniowym rankingu zaufania do polityków CBOS, urzędujący prezydent cieszył się aprobatą prawie czterech piątych badanych (78%). Sondaże z tego samego miesiąca dawały Bronisławowi Komorowskiemu zwycięstwo w pierwszej turze – wyniki wahały się od 52% (TNS Polska, 27.01) do 65% (Millward Brown, 12.01). Nie lubię sondaży. Często są nietrafne, a mediom i tak zdarza się publikować tylko te, które pasują do linii programowej redakcji. Ale nawet bez nich, wielu z nas było pewnych, że Bronisław Komorowski ma zwycięstwo w kieszeni. Druga tura? A niby z kim? Z Andrzejem Dudą? Słysząc jego nazwisko ludzie nieśmiało pytali: „to ten szef związkowców, tak?”. Z Magdaleną Ogórek? Wynik wydawał się ustalony – bezwzględnie zatryumfuje obecnie urzędujący prezydent.

Tak było trzy miesiące temu. Od początku marca, Bronisław Komorowski nie przekroczył w większości sondaży 50% poparcia. Tylko CBOS daje mu jeszcze szansę na zwycięstwo w pierwszej turze. Andrzej Duda, który dzięki głośnemu rozpoczęciu kampanii prezydenckiej zaczął być rozpoznawalny, utrzymuje wynik powyżej 25% (znowu, wyjątkiem jest sondaż CBOS – 19%). PSL wystawiło własnego kandydata – który „podkradł” prezydentowi parę punktów procentowych. Tych, których może mu zabraknąć do wygranej w pierwszej turze.

Do wyborów jeszcze sporo czasu, jednak sytuacja nie wygląda dobrze dla Bronisława Komorowskiego. Ostatecznie zapewne zatryumfuje i zostanie wybrany na drugą kadencję. Ale zwycięstwo w pierwszej turze coraz bardziej się oddala. Dlaczego? Bo Polacy lubili prezydenta, który stał z boku, nie wychylał się, nie mieszał w bójki i robił swoje. Nie oszukujmy się, Bronisław Komorowski nie jest najbardziej charyzmatyczną osobowością wśród kandydatów. I czasami jest lepiej, gdy po prostu go nie widać.

Swego czasu, podczas wyborów na prezydenta Olsztyna, reagowałem oburzeniem na nieobecność jednego z kandydatów w mediach. Czesław Małkowski (znany głównie ze sławnej „seks-afery”) ukrywał się i unikał mediów, by nie wzbudzać negatywnych emocji. Ostatecznie przegrał z urzędującym Piotrem Grzymowiczem. Jednak jego sytuacja była od początku niepewna. Musiał wypracować jeszcze parę procent, by mieć szansę na zwycięstwo. Tymczasem Bronisław Komorowski nie musiał robić niczego. Wystarczyło by udawał zajętego, zatroskanego losem Narodu ojca i patrzył z góry na młodszych, niedoświadczonych przeciwników.

Niestety, kampania prezydencka urzędującej głowy państwa oraz to co się działo przed nią, to seria wpadek. W przypadku Bronisława Komorowskiego, obnażanie nowych gaf przez media jest wyjątkowo szkodliwe – wyborcy mają w pamięci jeszcze stare niezręczności: „w bulu i w nadzieji”, nietaktowne zachowanie podczas wizyty Sarkozy’ego i Merkel oraz „zdradliwą żonę” Obamy. Każda nowa wtopa przypomina o tych dawnych.

Jakie są najciekawsze wpadki trwającej kampanii prezydenckiej w wykonaniu prezydenta? Dziwne i niezbyt mądre wpisy na Facebooku i Twitterze (Malanowski, komentowanie wystąpień Dudy). Problemy z hasłem kampanii („Nasz prezydent”). „Afera rozporkowa” w Poznaniu, gdzie Bronisław Komorowski „na oczach kamer” zapiął sobie rozporek. Niewpuszczenie grupy mieszkańców Dębicy na spotkanie przeznaczone rzekomo dla nich. „Ofiary, które były ofiarami żołnierzy wyklętych”. Wciśnięcie dzieciakom tabliczek z napisem „Głosuję na Komorowskiego” podczas wizyty w szkole. Bronkobus stający na miejscu dla niepełnosprawnych w Wadowicach. Powitanie samorządowca z Piaseczna, który dwa dni później został zatrzymany za przyjęcie łapówki.

No i najbardziej spektakularna wpadka – „Chodź, szogunie!”, która już nigdy nie zostanie zapomniana. „Szogun” tak przypadł do gustu mojemu znajomemu, że ma zamiar nazwać tym tytułem swojego psa lub kota. Inni, używają tego powiedzonka w życiu codziennym, gdy na przykład chcą kogoś do siebie przywołać. Na YouTube widziałem też już całą masę piosenek o „szogunach”. Stawanie na krzesłach stało się też stałym elementem przyjmowania prezydenta w miastach przez osoby mu niechętne. Absolutny hit kampanii.

Wiele z tych gaf nie jest oczywiście winą prezydenta. Za połowę z nich odpowiadają nieudolni specjaliści od public relations i członkowie sztabu. Część to nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Parę jest zwyczajną manipulacją mediów oraz osób nieprzychylnych prezydentowi (np. sprawa zaklejania taśmą ust krzykliwemu uczestnikowi spotkania z prezydentem lub „krzesło” na którym miał stanąć Komorowski). Ale, niestety, znajdzie się sporo wtop, których nie można zrzucić na kogoś innego.

Takie wpadki nie zawsze są złe. Jedna lub dwie sprawiają, że kandydat staje się bardziej rozpoznawalny. Bronisław Komorowski jednak już od początku kampanii był wszystkim znany – nie potrzebuje takiego „budulca” do swej popularności. W dodatku poprzednie wpadki sprawiają, że niektórzy mogą go uznać za gapowatą ciapę, która ciągle potyka się o własne nogi. Media nie mają litości, nawet najdrobniejszy błąd zostanie wychwycony, sfotografowany i nagłośniony. Przykładem niech będzie to nieszczęsne zapinanie rozporka przed kamerą.

Błędem w prowadzeniu kampanii jest też polemika z opozycją i wdawanie się w pyskówki słowne. „Smerf Maruda” nijak ma się do hasła „wybierz ZGODĘ i bezpieczeństwo”. Zaczepki kontrkandydatów powinno się kwitować wzruszeniem ramionami. Dając się wciągnąć w „bójkę” prezydent szkodzi sobie.

Dlatego mam wrażenie, że lepiej byłoby, gdyby zamiast jechać Bronkobusem w świat, Bronisław Komorowski został w Pałacu. Od czasu do czasu udzielił wywiadu (autoryzowanego) lub wziął udział w starannie zaplanowanej konferencji. Pokazywał jak bardzo jest zapracowany. Patrzył na pyskujących kontrkandydatów z politowaniem. Ale tylko patrzył. Bez komentowania ich niedojrzałości. I oczekiwał na potknięcia oponentów.

Do tej pory to działało. Zmiany nie zawsze wychodzą na dobre. Czasem lepiej jest trzymać się sprawdzonych metod i po prostu pilnować, by wszystko było dopięte na ostatni guzik.

Tekst można przeczytać również na:
http://wiadomosci.onet.pl/prezydent-wyruszyl-na-polowanie-procenty-uciekaja-w-poplochu/8l9wd2

23 Komentarze

  1. slepowid …no choroba, chcą, rzeby wszysdko było dopięte na ostatni gózik, a jak człowiek już dopina ten ostatni gózik, to też im źle? Niech się, kórka wodna, zdecydują! No ja pierdziele! Choć, Tomuś, jedziemy polować na jelenie! :mrgreen:

  2. W przypadku Bronisława Komorowskiego, obnażanie nowych gaf przez media jest wyjątkowo szkodliwe – wyborcy mają w pamięci jeszcze stare niezręczności: „w bulu i w nadzieji”, nietaktowne zachowanie podczas wizyty Sarkozy’ego i Merkel oraz „zdradliwą żonę” Obamy. Każda nowa wtopa przypomina o tych dawnych.
    ————————————
    Stare dzieje.Jakoś wyborcom to nie przeszkadzało, jak miał 70% poparcia.Przeszkadza to tylko pisowcom i powtarzają to dziesięć razy na minutę.
    A zapięcie płaszcza jest tak zmanipulowane, że i tak tylko idiota widzi tam rozporek.

  3. slepowid Dawno nie czytałam tak udanego pamfletu. A juz to——>(Dlatego mam wrażenie, że lepiej byłoby, gdyby zamiast jechać Bronkobusem w świat, Bronisław Komorowski został w Pałacu. Od czasu do czasu udzielił wywiadu (autoryzowanego) lub wziął udział w starannie zaplanowanej konferencji. Pokazywał jak bardzo jest zapracowany. Patrzył na pyskujących kontrkandydatów z politowaniem. Ale tylko patrzył. Bez komentowania ich niedojrzałości. I oczekiwał na potknięcia oponentów.) ——–>po prostu bezcenne!- zwłaszcza w kontekście tego ostrzału „Bronkobusa”wKielcach kulami do paintballa…Niecierpliwie oczekuję kolejnego wpisu w tym samym duchu. Gratuluję .

  4. Afapipi
    „Dawno nie czytałam tak udanego pamfletu.”
    Łaskawaś.
    Mnie też się podoba! ;)

  5. Andrzej-jedrasik
    „Polacy lubili prezydenta, który stał z boku, nie wychylał się, nie mieszał w bójki i robił swoje. Nie oszukujmy się, Bronisław Komorowski nie jest najbardziej charyzmatyczną osobowością wśród kandydatów”,
    i podpisywał wszystko, co mu podsunęli pod nos, i czytał przemówienia z kartki – nic od siebie, bo… gafa.
    „…lepiej byłoby, gdyby zamiast jechać Bronkobusem w świat, Bronisław Komorowski został w Pałacu” i morda w kubeł. :)
    PS. Zatem Zdecydowałeś! Spieprzaj dziadu! ;)

  6. elmohero
    Ciężko z jadącego auto(bronko)busa się wychylać.
    Chyba,że kierowcą się jest. ;)

  7. slepowid Chyba tylko ty widzisz jakieś wpadki Pana Prezydenta. Ty się lepiej przyjżyj swojej (t)dutce, kukiełce prezesa! Tam masz aferę za aferą, a nie szukanie krzeseł i rozporków stary faszysto! Metody rodem z III Rzeszy! Brawo! Giebbels byłby dumny! Widzę, że załapałeś fuchę – pisanie za pieniądze, na zlecenie! Tu już tylko tacy płatni klakierzy brunatnego prezesa z krwią na rękach. Niedoczekanie wasze, Prezydent zmiażdży w I turze aferzystę i będzie wasz płacz i zgrzytanie zębami

  8. Andrzej-jedrasik Oczekujemy szoł a’la Bronco Billy!

    (bywex) a nie pitu-pitu stetryczałego dziada. Bywaj!

  9. (Marlow) Zauważyłeś! Martwiłem się, że ten ostatni „dopięty guzik” jest za mało widoczny i będzie trudno wyłapać żart.

    (klio) Dla mnie ruch dłoni wyraźnie wskazuje na rozporek. Ale nie przesądzam. Podaję to tylko jako przykład „wtopy” wyłapanej przez internautów/media.

    (Andrzej-jedrasik) Czarownic ci u nas dostatek i polowania trwają już od wielu lat.

    (Afapipi) Dziękuję! Chociaż nieprędko pewnie kolejny taki wpis powstanie. Chociaż… może dla równowagi o Dudzie coś napisać, aby bywex się nie pogorszyło?

    (elmohero) W sumie nie można było się spodziewać niczego więcej po prezydencie, który wywodzi się z partii rządzącej. Wiadomo było, że będzie klepał jak leci. Tak czy siak, gdy był spokój i czytanie z kartki – to sondaże szybowały pod niebiosa.

  10. (slepowid)

    Dla mnie ruch dłoni wyraźnie wskazuje na rozporek. Ale nie przesądzam. Podaję to tylko jako przykład „wtopy” wyłapanej przez internautów/media.
    ——————————–
    Pisowców, a nie internautów, dziwnie,że nie dziwi ciebie, że ten filmik trwa tylko 2 sekundy?
    Tylko ktoś bardzo prymitywny, lub za wszelką cenę pragnący zaszkodzić prezydentowi powiela te bzdury

  11. klio
    A co Ty możesz wiedzieć o rozporkach skoro jesteś kobietą ?
    Miał niby rozporka nie zapinać czy jak ?
    Dopiero by ludzie mięli polewę …
    A jelonki w lesie beczą że mordercą ich mam jest Komorowski a Ty tu o jakimś rozporku non stop opowiadasz …
    pozdro.hejo.

  12. leszekbejmert Tylko pisowskich faszystów śmieszą nieśmieszne debilnie zmontowane filmiki z których nic nie wynika. Tylko skończony pisowski matoł się nabiera że Pan Prezydent ma rozpięty rozporek. Ale czego oczekiwać po kimś takim który przejmuje się jelonkami… Jakbyś nie wiedział to lasy należą do państwa a państwem rządzi Platforma Obywatelska a nie faszyści z PiS!

  13. bywex
    Zapinanie rozporka jest całkiem naturalne i po kiego insynuujesz że może mnie śmieszyć ? Wydaje Ci się że z rozpiętym rozporkiem się pałętam i nie zasuwam …
    Las państwowy , prezydent z PO i osierocone jelonki beczą . Wpadłeś w swoje sidła i sprawa się rypła . Zapoznaj się z definicją faszyzmu bo zdaje się że pojęcia mylisz i o ile z głupoty to kij Ci w oko ale jeśli robisz to z premedytacją ( jak mi się wydaje ) to postaram się posprzątać bo faszyzm mnie mierzi i obraża ludzi radzieckich którzy swoje życie oddali by go zwalczyć .
    A tak ogólnie to napij się może browara i wtedy spokojniejszym będziesz .
    Chyba żeby Ci całkiem wzięło i odwaliło …
    Czyli przemyśl i zastanów się czy browara pić możesz …
    pozdro.hejo.

  14. Ależ się POkemony z pianą na pyskach rzucają na Pana Dudę – nie dziwi mnie to, wszak pory przaśniaka są już pełne po ostatnich sondażach, a zatem i prymitywnych jego wspieraczy-popieraczy-popychaczy udziela się nastrój, który można sparafrazować określeniem „rzadki”. Tak czy inaczej jakbyście się nie zes.ali najprawdopodobniej mamy to, o czym jeszcze miesiąc temu mało który zwolennik przaśnego pseudoprezydenta się spodziewał czyli II-gą TURĘ.To wielki sukces Pana Dudy i wasza wielka porażka.

  15. klio
    Bardziej to bym się utożsamiał z nurkiem z Jaworzna …
    Plaża , laski w bikini i ratownikiem zostałem w 1982-im …
    Musisz poszukać dokładnie kogoś takiego kogo najbardziej wnerwia beczenie osieroconych jelonków którym Komorowski mamy wymordował i wtedy być może będę to ja ( z kucykiem znajdź ) .
    pozdro.hejo.
    ps.

  16. slepowid „Czarownic ci u nas dostatek…” Masz rację.Jedna z nich ( Afapipi )nawet Twój wpis pochwaliła. ;)

  17. klio
    A ogierze by Ci przez usta nie przeszło ?
    Niedocenionym się przez Ciebie czuję …
    pozdro.hejo.

  18. klio Poker jest przepiękną grą i można w tej grze powiedzieć „SPRAWDZAM” … Życie mniej piękne i szczególnie te blogerki ukrywające się pod awatarami motyli są . A ja Julko Ci szczerze napiszę i o tym wiedz . pozdro.hejo.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.